![]() | ![]() | ||
|
| |||
![]() | |||||||||||||
Zakładanie worków |
Forum |
||||||||||||
![]() | |||||||||||||
![]() |
Napisał do mnie Michał (18.08.2001): Jestem po operacji 3 tygodnie i właśnie od tego czasu mam stomię. Niestety nie mogę opanować zakładania worków. Nieraz starczy mi nawet na 3 dni, a nieraz nie starcza mi nawet na 5 godzin. Worki się odczepiają i całe ubranie się zalewa. Proszę o jakąś poradę dotyczącą mojego problemu. 17 listopada 2001 r. dostałam informację od Michała, że przeszedł zabieg likwidacji stomii, z czego bardzo się cieszy. Zostawiam jednak porady zamieszczone niżej, bo może przydadzą się innym. Odpowiedź Tomka (28.08.2001): Na początku chcę podziękować za pomysł uruchomienia serwisu dla osób ze stomią. Michałowi poradziłbym, aby używał tzw. drugiej skóry oraz rozgrzewał płytkę (np. suszarką do włosów). Jestem osobą młodą, na początku też miałem takie problemy. Obecnie szukam kontaktu z innymi, młodymi ludźmi z tym problemem. Mój adres internetowy: tb18@poczta.onet.pl I jeszcze jeden list od (07.10.2001) w sprawie Michała: Dyskutowałem o tym zagadnieniu z matką. Jak leżałem w klinice, praktycznie opiekowała się mną i dosyć sporo czasu poświęciła na rozmowy między innymi z lekarzami. Zresztą jak była młodsza, sama pracowała na chirurgii jako pielęgniarka. Zasugerowała mi, że na trzymanie się worka ma wpływ tusza człowieka. Fakt, po operacjach byłem bardzo chudy. Worki częściej mi się odklejały. Coś w tym jest. Istotne jest co się stosuje. Ja osobiście preferuję system dwuczęściowy. Płytki z fizeliną + worki otwarte (ja mam ileo). Nie bez znaczenia jest firma. Stosowałem: Convatec, Dansac, BBraun, Coloplast i Hollister. Ten ostatni był ciekawy - zamiast tej takiej korony miał coś w rodzaju żelu, który świetnie dopasowywał się do stomii. Ale z kolei stawał się pod wpływem ciepłoty ciała miękki i trochę go z biegiem czasu ubywało. Zdecydowanie najgorszy był BBraun - na pięć prób - dwa razy w nocy mi podciekło i odkleiło się - słaby klej. Dansac - zrezygnowałem po stosowaniu przez dwa miesiące - kilka razy się odkleił - raz w pracy. O swoich doświadczeniach napisał Zbyszek (16.10.2001 r.):
Bezpośrednio po operacji przetestowałem różne rodzaje sprzętu. Były to dziwne czasy. Wyłaniano stomię, a potem trzeba było radzić sobie samemu ze zdobyciem czegokolwiek. Właściwie jedynym źródłem zaopatrzenia były apteki rozprowadzające lekarstwa i materiały z zagranicznych darów. Nie wiadomo było czy coś się dostanie i nie zważało się, jaki sprzęt, jakiej firmy, aby tylko można było coś przyczepić do brzucha. No, ale koniec tej martyrologii. Pytanie Wiesława (01.12.2004 r.): Zainteresował mnie fragment listu Zbyszka w miejscu, gdzie zaleca użycie pasty, która wypełni 1-2 mm przestrzeni między stomią a płytką. Ja właśnie o czymś takim myślałem, ale... co potem, gdy płytkę odklejamy, a pasta mocno zwarła płytkę do stomii? Czy odklejanie nie jest zbyt bolesne? Czy nie grozi uszkodzeniem jelita? W końcu czy użycie w ten sposób pasty ok. 3-4 tyg. po operacji, kiedy obok stomii miejsce jest mocno jeszcze podrażnione i wystają szwy /mają się same kiedyś rozpuścić/ nie jest wskazane? Być może Zbyszek już tu nie zagląda więc proszę kogokolwiek z doświadczeniem o głos w tej sprawie, tu, na forum lub indywidualnie: wimasy@interia.pl. Ela (01.12.2004 r.): U mnie pielęgniarka stomija stosowała pastę uszczelniająco-gojącą jeszcze w szpitalu, a więc zaraz po oparacji, na świeże szwy. Nic się nie stało. Nie ma obaw, żeby pasta przylgnęła do stomii, bo ona się nie klei do jelita, tylko do skóry brzucha. Nie spotkałam się z żadnymi trudnościami z usunięciem pasty. Pozdrawiam Wiesław (04.12.2004 r.): Elu, właściwie Twoja odpowiedź powinna mi wystarczyć, lecz jednak dopytam: czy pasta od skóry odchodzi znacznie łagodniej niż przyklejona płytka? Pytając nieco inaczej: czy gdybym miał dociętą płytkę tak, że nachodziłaby tuż przy stomii na obolałą skórę ze szwami, to odklejanie tej płytki byłoby znacznie boleśniejsze niż zrywanie z tego miejsca pasty? Czemu określam to jako "zrywanie" pasty? Ponieważ przypuszczam, że pasta nałożona na obrzeżach wycięcia w płytce będzie się tej płytki przy zdejmowaniu trzymała. Ela (06.12.2004 r.): Nie wiem, czy do końca rozumiem Twoje wątpliwości, ale przede wszystkich miejsce tuż wokół stomii jest wilgotne i dlatego ani płytka, ani pasta nie przylgnie do tego miejsca tak, żeby to trzeba było odrywać. Ale najlepiej będzie, jeśli sam spróbujesz i zobaczysz, jak to się zachowuje. Nie ma obaw, że będziesz miał trudności z odklejeniem pasty. Dodaj swoją odpowiedź!
|
![]() |
![]() | ||||||||||
![]() | |||||||||||||
![]() |
![]() Strona ma charakter wyłącznie informacyjny i korzystanie z niej nie może zastąpić porady lekarskiej. Autorka i webmaster: |
![]() |
![]() | ||||||||||
![]() | |||||||||||||