Stomia i j-pouch - Forum
Informacje na temat stomii oraz j-pouchaObrazek tytułowy

Trudne początki

Forum

Pytanie Bogdana (19.10.2003):

Moja mama jest dwa tygodnie po operacji i ma wyprowadzone z boku jelito. Worki, te które otrzymała w szpitalu nie chcą się trzymać, a najgorsze, że skóra wokół jest podrażniona i zauważyliśmy nawet mały ropień tuż obok ujścia jelita. Proszę o adresy dobrych lekarzy, sklepów ze sprzętem do zaopatrzenia stomii i wszystko to co wasze doświadczenie was nauczyło w życiu ze stomią. Bardzo dziękuję. (Bodan i jego mama mieszkają w Sochaczewie, 50 km na zachód od Warszawy.)

Przeglądnij dobrze tę stronę. Znajdziesz tu adresy sklepów ze sprzętem stomijnym oraz adresy do oddziałów stowarzyszenia Polilko. Warto się skontaktować z kimś ze stowarzyszenia, bo często można tam liczyć na radę kogoś doświadczonego z tej samej miejscowości, więc na przykład zorientowanego w tym, do jakiego lekarza warto się zwrócić. Tak czy inaczej, Twoja mama dopiero zaczyna się uczyć stomii, więc może mieć kłopoty na początku. To co najważniejsze teraz, to żeby mogła wypróbować różne rodzaje worków stomijnych. Najlepiej na początku prosić o wniosek na jeden miesiąc i wykupić kilka różnych rodzajów sprzętu. Pacjent ma prawo wyboru zarówno sklepu, w którym się zaopatruje, jak i sprzętu, którego używa. Warto realizować wnioski w takich punktach, które oferują sprzęt kilku różnych producentów i szukać miejsc, w których ktoś potrafi coś doradzić. Warto także skorzystać z bezpłatnych infolinii producentów sprzętu (numery także na tej stronie). Trudno mi na odległość radzić coś konkretnie, ale ważne jest, aby dobrze dopasować otwór w płytce do rozmiaru stomii, tak aby treść jelitowa nie podciekała pod płytkę, bo to natychmiast powoduje odparzenia. Jeśli coś takiego się dzieje, trzeba zmienić płytkę.

Najgorsze jest to, że mama ma stomię wewnątrz jakby wklęsłą i worek nawet dobry zabezpiecza tylko skórę na zewnątrz, a przestrzeń, ta ścianka wklęsła narażona jest na działanie treści. Tam właśnie utworzyła się rana. Potrzebne byłyby worki z płytką najlepiej taką, żeby można ją było formować nieco lejowatego kształtu. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz. Co o tym sądzisz, czy są takie?

Są takie płytki przeznaczone do stomii wklęsłych, tzw. convex. Są droższe od zwykłych, ale zazwyczaj dłużej się trzymają na skórze. W przypadku Twojej mamy najważniejsze jest teraz wyleczenie skóry, bo odparzonej skóry nie chcą się trzymać żadne płytki.

Napisała też Joanna (31.10.2003):

Bogdanie, mój tata leżał w szpitalu na ul. Solec w Warszawie, na oddziale proktologii. Muszę przyznać, że są tam naprawdę świetni lekarze specjaliści, również panie pielęgniarki i cały personel, są bardzo mili i zawsze pomocni, uśmiechnięci, a dla chorego człowieka to dużo znaczy. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla twojej mamy, Joanna.

Bogdan (4.11.2003):

Hallo Joanno, możesz mówić o szczęściu że Twój tata znalazł się w takim szpitalu. Moja mama przeszła operację w szpitalu powiatowym i po 2 tygodniach mamę zabrałem bo było z nią źle. Teraz jest dużo lepiej, wyleczyłem jej skórę wokół stomii,wyleczyłem odleżyny i ciągle dajemy jej wiarę którą zaczęła w tym szpitalu tracić. Jeszcze raz dziękuję za list. To miło czuć taką bezinteresowną więź ludzi w necie którzy sami lub ich bliscy znaleźli się w takiej sytuacji. Pozdrawiam

Joanna (7.11.2003):

Witaj Bogdanie, rzeczywiście masz rację, mieliśmy bardzo dużo szczęcia, że udało się znależć mmiejsce dla taty w tym szpitalu. Na poczatku też leżał w szpitalu powiatowym - ok. 3 miesiące, tam właśnie miał 2 operacje, tam wyłoniono mu jelito (kolostomia). Były okresy, kiedy stan zdrowia poprawiał się i było też tak, że nie było dobrze, w końcu lekarze stwierdzili, że ich możliwości skończyły się i dali skierowanie do szpitala w Warszawie na ul. Solec. Muszę Ci napisać, że przez cały ten czas bardzo przeżywaliśmy chorobę taty, bardzo dużo pomogła mi korespondencja z Elą, to moje prośby i listy podpisywane „Jola” są zamieszczone na stronie o stomii. Wiem, że teraz najgorsze już za nami, tata od kilku miesięcy jest w domu, czuje się dobrze, dwa tygodnie temu wrócił do pracy, rany jeszcze się goją, ale to już końcówka, tata przyjeżdża co kilka tygodni do Warszawy na konsultacje, czekają go jeszce 2 lub 1 operacja.
Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo proces wyzdrowienia jest bardzo długi ale nie można załamywac się i wpadać w panikę wiem, że łatwo tak pisać, bo sama popadałam w skrajności, bardzo dużo pomogły mi też wiadomiści ze strony o stomii a tacie przekazywane przeze mnie informacje, opowiadałam mu o dziewczynie, która ma stomię i jest w ciąży (teraz jest już mamą), wydaje mi się, że chory musi mieć świadomość, że nie jest sam, że wielu ludzi żyje z tym problemem, który w rzeczywistości (po oswojeniu) problemem nie jest.
Mam nadzieję, że Twoja mama z każdym dniem będzie czuła się lepiej a Ty nie załamuj się, głowa do góry, gdybyś potrzebował to wiem, że w Warszawie jest też prywatny gabinet, gdzie można się udać. Pozdrawiam Jola - Joanna

Dodaj swoją odpowiedź!

Imię:
E-mail:
Wiadomość:
Do góry
Strona ma charakter wyłącznie informacyjny i korzystanie z niej nie może zastąpić porady lekarskiej.
Autorka i webmaster: