![]() | ![]() | ||
|
| |||
![]() | |||||||||||||
Kolostomia i chemioterapia |
Forum |
||||||||||||
![]() | |||||||||||||
![]() |
Wiesław z Katowic (04.12.2004): Jestem po operacji, po której wyłoniono mi sztuczny odbyt. Jak w wielu podobnych przypadkach przyczyną był nowotwór. Czeka mnie radio i chemioterapia. Ponieważ jedną chemioterapię już przeszedłem (po pierwszej operacji), to wiem, jak uciążliwe są dolegliwości ze strony układu pokarmowego: bóle w jamie brzusznej, zaparcia i biegunki oraz intensywne wydalanie gazów. Zakładając, że rozpocznę leczenie onkologiczne już naprawdę niedługo, przy niewytrenowanej jeszcze i obolałej kolostomii - po prostu się boję i nie wiem jak sobie będę radził w tym czasie. Wielu z Was ma to już za sobą. Podzielcie się zatem swoimi spostrzeżeniami i radami, za co pewnie nie tylko ja będę Wam wdzięczny... Odpowiedź Gienka (01.01. 2005): Witaj Wieśku. Ja miałem operację w sierpniu 2004 r. i mam kolostomię. Mam za sobą już 4 cykle chemioterapii w tym 5-cio tygodniową codzienną radioterapię skojarzoną z chemią. Zostały mi już tylko 2 cykle chemioterapii, a więc mam już z górki. Też pytałem lekarzy jak to będzie, ale powiedzieli, że to każdy różnie przechodzi. Ja nie miałem tej "ciężkiej" chemii i mogłem codziennie dojeżdżać samochodem, nie leżałem w szpitalu, ale też nie omijały mnie biegunki i nudności. Na nudności wystarczyły mi tabletki przepisane od lekarza "Atossa". Całkiem nudności nie odeszły, ale można przeżyć. Na biegunkę też są tabletki, ale nie pamiętam, jakie i tak musi je przepisać lekarz, najlepiej poprosić. Oczywiście nie gwarantują, że przejdziesz to bezboleśnie, ale da się żyć. Jedna dobra rada, to jak będziesz miał biegunki, to szybko zmieniaj pełny worek i korzystaj z własnej a nie obcej łazienki. Nie spodziewałem się, że pod takim ciśnieniem wylatuje z brzucha treść jelitowa podczas biegunki. Duży strumień i nie zdążyłem założyć worka, dobrze, że u siebie :) Sama radioterapia nie boli tylko trochę pod koniec miałem przysmażony tyłek, ale da się przeżyć. Radiolog powinien Ci powiedzieć czy masz jakoś specjalnie dbać o naświetlane miejsce. Ja musiałem tylko nacierać talkiem lub mąką a po całej skończonej radioterapii smarowałem te miejsca oliwką dziecięcą. Jest trochę przeżyć, ale nie załamuj się. Acha, pomagały mi też miętowe cukierki na te nudności. Tak, więc nie łam się i znajdź jakieś miłe zajęcie, żeby nie myśleć cały czas o tym wszystkim. Pozdrowienia dla wszystkich stomików Dodaj swoją odpowiedź!
|
![]() |
![]() | ||||||||||
![]() | |||||||||||||
![]() |
![]() Strona ma charakter wyłącznie informacyjny i korzystanie z niej nie może zastąpić porady lekarskiej. Autorka i webmaster: |
![]() |
![]() | ||||||||||
![]() | |||||||||||||