 |
Co nieco o irygacji
"Bez irygacji nie da się normalnie żyć"
dr Jarosław Słota - chirurg
To co tu napiszę to nie są moje doświadczenia, lecz wynik przeczytanej lektury tak polsko- jak i obcojęzycznej. Moje zaczną się dopiero od 4 marca tegoż roku, a decyzja moja jest wynikiem przeczytanej lektury, której efekty skrótowo poniżej podaję.
Pierwszym i zasadniczym pytaniem jest: a gdzie mogę się tego nauczyć? Dalszymi: co jest mi potrzebne do irygacji? Następnie: jaka pozycja jest wymagana przy irygacji? Do niebagatelnych należy pytanie: a jaki okres dnia jest najkorzystniejszy? Potem, ile potrzebnej jest do tego wody i w jakim okresie czasu ma spłynąć? Jak często należy przeprowadzać irygację i jak długo powinna trwać irygacja? Zasadnicze znów pytanie, dlaczego to mam w okolicy brzucha takie jakby szczypanie? Po jakim okresie osiągnę odstęp pomiędzy irygacjami 24 godzin i więcej? Pytanie o głębokim znaczeniu, czy po rozpoczęciu irygacji, będę mógł powrócić w każdej chwili do worków?
Odpowiedź na pierwsze pytanie, gdzie można się wyuczyć jest taka: szczęśliwcy z dużych miast, gdzie są kliniki, najprawdopodobniej będą mogli tam się udać i tam nauczyć. Na wielu z nich wdraża się pacjentów do wykonywania irygacji. Gorzej w terenie. My Polacy jak zwykle we wszystkim jesteśmy bardzo tradycyjni, a więc worek na brzuch i basta. Trzeba się popytać, czy pielęgniarki stomijne są i czy zechcą nauczyć. Czy też będą ze wszech miar nam odradzać.
Sprzęt do irygacji możemy dostać w ten sam sposób, jak sprzęt stomijny. Jest on tak samo refundowany i dostępny w sklepach ze sprzętem stomijnym. Zasadniczo każda firma produkująca i rozprowadzająca sprzęt ma również kompletny sprzęt do irygacji. Po tych moich poszukiwaniach, po różnych firmach wyczułem, że większość firm jest jednak niechętnych irygacji, bo przy oszczędnym trybie postępowania, koszty zaopatrzenia stomii są niższe o jedną trzecią i obawiają się oni chyba spadku zysków.
Gdy się zdecydujemy na irygację i na firmę, której sprzęt weźmiemy, nasuwa się pytanie, gdzie robić irygacje? Oczywiście najlepszym miejscem jest łazienka lub ubikacja. Teraz pytanie, jaką pozycję mamy przyjąć? Są różne sugestie, ale chyba najlepsza, ze względu na opływ wody, jest pozycja stojąca, która pozwoli nam na większą swobodę. Pora irygacji? Hm, to zależy jak bywało to dawniej, jak się opróżnialiśmy, najlepsza pora byłaby na około godziny po wstaniu, ale to nie jest żaden przymus. Na wybór pory mogą mieć wpływ zajęcia, jakie mamy i które wymuszają inny odpowiedni dla nas czas.
Gdy zastanawiamy się nad ilością wody i jej temperaturą, musimy sobie jasno powiedzieć: nie ma tu sztywnych, ścisłych reguł, są natomiast podane dane w przybliżeniu, a każdy dobiera ilość wody i temperaturę sam dla siebie starając się zmieścić w widełkach dolnej i górnej granicy. Zużywa się najczęściej dwa litry, z czego 1 litr na wstępne płukanie, a drugi po opróżnieniu na wypłukanie ostateczne jelit. Najlepsza temperatura to około 37 C, czyli temperatura ciała, woda nie może być za ciepła ani za zimna. Sprzęt niektórych firm jest wyposażony we wbudowany termometr. Im dłużej się iryguje, tym lepiej wyczuwa ilość wody, która jest potrzebna. Z czasem też dostosowuje się temperaturę, w której najlepiej przebiega irygacja.
Spływ wody do jelit powinien trwać w przedziale od 3 do 10 minut. Gdy woda spływa zbyt wolno, jelita absorbują wodę i nie są gotowe do wypłukania swych zawartości, a przynajmniej idzie to opornie. Są na to zaworki, którymi regulujemy, by woda nie spływała za szybko ani za wolno.
Więc jak często powinniśmy się irygować? Celem, jaki chcemy osiągnąć poprzez irygację jest długi stosunkowo okres czasu wolnego od stolca. Zatem jak można ten cel osiągnąć? Można by czekać z następną irygacją do czasu, kiedy jelita same dadzą nam znać o tym, ale na takie postawienie sprawy możemy sobie pozwalać wtedy, gdy jesteśmy w domu, a w pozostałe dni musimy starać się wydłużyć okres między irygacjami, na ile to możliwe. W ten sposób przy odrobinie cierpliwości i ćwiczeń możemy znacznie wydłużyć ten czas, kiedy nie ma wydalania stolca. Jak można stwierdzić, że nadchodzi czas opróżnienia? Stwierdzimy to poprzez gromadzenie się gazów, które pojawią się, mimo żeśmy niczego gazopędnego nie jedli, najczęściej to jest właśnie oznaka, szczególnie gdy pojawi się popołudniu. Wtedy wiadomo, że rano trzeba będzie przeprowadzić irygację.
Ile czasu trzeba poświęcić na irygację? Znów jest to sprawa indywidualna - każdy kolostomik powinien sam wyczuć, kiedy jego jelita zostały kompletnie wyczyszczone. Na początku będą to okresy do 45 minut, ale warto to jest zachodu, bo z czasem można dojść do 15 minut - o wszystkim decyduje wprawa i indywidualne cechy, a przede wszystkim trening.
Co jest powodem szczypania w okolicy brzusznej? Najczęściej powodem jest zbyt zimna bądź zbyt ciepła woda, pęcherze powietrza, które dostały się z nieodpowietrzonego przewodu, bo wtedy jelita nadmiernie pracują i wysilają się, a to powoduje szczypanie. Należy przerwać dopływ wody, poprawić jej parametry i ponowić czynność, a szczypania na pewno nie będzie.
Kiedy osiągnę cykl 24 godzin? Znów zależy to od cech indywidualnych człowieka, może już po tygodniu, a może trzeba będzie trochę dłużej poczekać. W każdym bądź razie jeszcze sporo czasu trzeba będzie woreczki nosić, ale na pewno już teraz nie będą się tak odznaczać i większość czasu będą one puste.
Na koniec zasadnicze pytanie, czy jeśli zacznę się irygować, to będę to musiał robić zawsze? Nie, nie jest to żaden wyrok na niewierne woreczkowi dziecko, jak często straszą, czy do szpitala, czy na wczasy, czy też gdzieś, gdzie sądzimy, że nie będzie możliwości przeprowadzić irygacji możemy spokojnie przejść na woreczki, a potem znów na irygację.
Warto byłoby sobie też poczytać artykuł Michiela, Holendra, na temat irygacji - tu podaję link http://www.stomia.info.pl/irygacje.html.
Kwiryn
24 lutego 2005 r.

|
 |
|
 |