Co nieco o irygacji - List do Mirka
Informacje na temat stomii oraz j-pouchaObrazek tytułowy

Autorem tekstu jest Kwiryn

Artykuły

Drogi Panie Mirku!

Zapytuje się Pan nas stosujących irygacje o radę. Jestem jednym z tych, którzy pół roku temu czynili to podobnie. Z jednej strony do tego mobilizowała mnie praca, a z drugiej strony kłopoty z workami i zapaszki, jakie się roznosiły wokół mnie, o których sobie nie zdawałem dość często sprawy. Wreszcie zdecydowałem się w lutym, a w marcu przystąpiłem do irygacji zdeterminowany, niech się dzieje, co chce. Mimo, że mnie nigdy nic łatwo nie przychodzi, podobnie było i jest do dzisiaj irygacją, na co ma zapewne niemały wpływ mój styl odżywiania się, o czym świadczy moja tusza i... stomia wklęsła, ale razem ze mną zaczęła pani Marzena i tej idzie jak po maśle, ale jada znacznie mniej ode mnie. Jednak mimo moich kłopotów, które są coraz mniejsze nigdy nie odstąpiłbym od irygacji.

Przedtem zalękniony i z całym arsenałem sprzętu na podręczy ruszałem się z domu i ten stały bagaż w woreczku, a teraz z angielska nazywam mój stan, "high life", jednym słowem komfort. Raz na 72 godziny irygacja, a potem woreczek pusty. Oczywiście pierwsze dwa miesiące stosowałem worki otwarte, bo to jeszcze stolec nie zaraz się dopasował do moich irygacji, a czasami zbyt pochopnie kończyłem irygację, a nie wszystko z jelita zeszło, było to ze dwa razy. Potem jeszcze na kilka godzin przed irygacją trochę popuściło do worka. Ja na cykl 72 godzinny szedłem etapami 24, 36 po kilka razy potem 48 godzin przez miesiąc, a teraz na 72 godziny i to nie mam jeszcze w 100% opanowane.

Oczywiście irygacja nie jest celem sama w sobie. W Poznaniu na imprezie "Spotkajmy się", organizowanej prze Convatec, rozmawiałem z prezesem i jego zastępcą z Polilko. To prezes powiedział, że już nie iryguje się, bo nie ma już takiej potrzeby. Organizm tak się już ustawił, że z dokładnością zegarka zakłada rękaw irygacyjny i zaczyna się jelito opróżniać, podmywa się, zakłada minicap i ma 72 godziny spokoju.

Teraz jak się przygotować?

Najpierw podam sprzęt i firmy. Byłem stałym klientem firmy Convatec, ale irygacja zmusiła mnie do zmiany firmy. Convatec ma tylko na płytki, a ja chciałem swobody, nie czuć worka więcej na sobie. To raz, ale znacznie ważniejszym powodem były rękawy irygacyjne, których cena jak na rękaw oszałamiająca, ponad 20 zł za sztukę. Z miłości do Convatec miałem się poświęcać i za każdą irygacją prać zafajdany rękaw? Co to, to nie. Zresztą płytki u mnie nie zdawały egzaminu, śluz z jelita rozpuszczał je, a żeby płytki mogły być w zasięgu moich możliwości i refundacji powinny wytrzymać na brzuchu, co najmniej 10 dni.

Następną firmą, którą przetestowałem, był Dansac. Tutaj pojemnik na wodę z końcówką jest najdroższy, bo 360 zł, gdy w Convatec pojemnik z końcówką był w granicach 166, zł, ale za to najtańsze są rękawy irygacyjne, o ile pamiętam w granicach 9,00 zł. Dla mnie jednak przy mojej stomii wklęsłej średnica 35 mm była za mała, bo worki Dansac są na przylepiec i za mało przylepca trzymało się podbrzusza, a więc w połowie irygacji awaria. Pani Marzena korzysta z zestawu Dansac i jest bardzo zadowolona, gdyby moja stomia była normalna, zapewne też bym z tych korzystał.

Wreszcie Coloplast, zestaw irygacyjny kosztuje 232,80, do zestawu dodają dwa rękawy i po dwa minicapy, komplet mniejszych i komplet większych. Mocowanie worków za pomocą paska i pierścienia-płytki mocującej. Ja stosuję na każdą irygację rękaw nowy, zużyty wyrzucam, więc ile irygacji, tyle rękawów. Więc 232,80 zestaw irygacyjny, 517,95 45 rękawów po 15 na miesiąc, czyli co drugi dzień, zostało 149,25 na worki. Teraz w zależności od tego, jakie chcemy nosić, będzie to w granicy od 14 do 18 worków, a potrzebujemy minimum 45 worków. Czyli zanim przystąpimy do kupna sprzętu irygacyjnego, musimy mieć zabezpieczoną ilość worków, albo zdecydować się na mniejszą ilość worków i przez trzy miesiące prać użyty rękaw przez 3 miesiące.

Coloplast ma też rękawy irygacyjne do płytek w tym i convex do stomii wklęsłych.

Ja na razie worki nadal będę co trzeci miesiąc brał z Convatec - worki colo, bo te mi najlepiej odpowiadają. Żałuję, że ze sprzętem stomijnym nie jest tak jak w aptece, w jednej aptece są artykuły różnych firm i w niczym to nikomu nie przeszkadza, czy nie mogłoby tak być i ze sprzętem stomijnym, a ja mógłbym dobierać sobie wg potrzeby?

Z poważaniem i gorącymi życzeniami nowych doznań w irygacji, a szczególnie po irygacji, tej swobody!!!

Kwiryn

14 lipca 2005 r.

Polecamy jeszcze artykuł Michiela, Holendra, na temat irygacji http://www.stomia.info.pl/irygacje.html oraz wcześniejszy artykuł Kwiryna: Co nieco o irygacji.

Spis artykułów

Do góry
Strona ma charakter wyłącznie informacyjny i korzystanie z niej nie może zastąpić porady lekarskiej.
Autorka i webmaster:
Strona umieszczona nieodpłatnie na serwerze Netax