 |
Ada urodziła się w piątek 6.06.08 r. Dostała 10 punktów w Abgarze, ale po chwili oddala smółkę pochwą. Pediatra zauważył, że nie ma odbytu. Od razu mi ją zabrali i przewieźli do szpitala dziecięcego w Dublinie. Mąż pojechał tam w sobotę rano i podpisał zgodę na pierwszą operację. Wiec 7.08. już była na sali operacyjnej i zrobili jej kolostomię, by mogła oddawać kupkę brzuszkiem do woreczka stomijnego. W sobotę wyszłam ze szpitala i w niedzielę rano już by-łam w Dublinie.
Druga operacja: rekonstrukcja odbytu w sierpniu. Znów tydzień w szpitalu. Trzecia operacja - 1.09. pierwsze formowanie i rozciąganie odbytu. Rozciągnęli do rozmiaru 8, a ja mam kontynuować to do rozmiaru 12. Wkładam jej hegar 2 razy dziennie.
Zamknięcie kolostomii miało przypaść na listopada. Miało...
Ada dostała silnego zapalenia nerek 1.10. Znalazłyśmy się w szpitalu w Cork. Tam byłyśmy 3 dni, ale że nie mają tam nefrologa dziecięcego, przenieśli nas z powrotem do Dublina. Spędziliśmy tam 4 tygodnie i 1 dzień. Okazało się, że Adzie nie urósł też pęcherz moczowy i cały mocz cofał się do nerek. Przewody moczowe stały się wiotkie, bo zastawki w nich były cały czas rozszerzone. Mieliśmy szczęście, bo nerki zostały uszkodzone tylko w 20%, więc działają w porządku. Pani dr Waldron (cudowny specjalista, lepiej trafić nie mogliśmy) wstrzymywała się z opiniami przez 2,5 tygodnia, póki nie była w 100% pewna, co jest grane. Za ten czas Ada przeszła setki badań krwi, usg, rtg i inne takie tam. W Cork złapała gronkowca złocistego. Na szczęście była to tylko mała ko-lonia w nosku. Gronkowiec wyleczony. Uaktywniła się jej też e. coli, którą też wyciszyli. Dostała też grzybicę od antybiotyków. Były 2 opcje. Albo cewnikuję ją przez kilka lat 4 x dziennie, albo zamykamy kolostomię i tworzymy wesiko-stomię (urostomię), czyli dziurkę w brzuszku z pęcherza moczowego w celu swobodnego odpływu moczu na zewnątrz. Okazało się, że druga opcja będzie skuteczniejsza. Operację zamknięcia kolostomii i utworzenia urostomii miała za jednym zamachem, czyli 2 operacje w tym samym czasie. Operacja trwała 4 godziny. Było to w piątek. W poniedziałek po operacji oddała pierwszą kupkę w pieluchę, a nowa stomia zaczęła działać.
Rozciąganie odbytu nadal muszę robić, aż do rozmiaru 12, z tego względu, ze kolostomia została zamknięta o miesiąc wcześniej. Jutro jedziemy na kontrolę do Dublina. Ale miejmy nadzieję, że zakończy się tylko na kontroli.
Wesikostomię będzie miała przez kilka lat, dotąd, dopóki pęcherz nie zacznie prawidłowo rosnąć i pracować.
To by było na tyle. Pozdrawiam!
Ania - mama Ady, 16 grudnia 2008 r.

|
 |
|
 |